Przepisy
Agaty

Baba drożdżowa wielkanocna (Neli Rubinstein)

Ciasta, Przepisy, Święta
Opis

 

Mam sporą słabość do “drożdżowego”. Kawałek takiej babki, ciepłe kakao i od razu dzień zaczyna się lepiej! Z drugiej strony piękna, dorodna Drożdżowa Baba Wielkanocna (tu aż prosi się o użycie wielkich liter) to królowa świątecznego śniadania, znana na całym świecie polska definicja wielkanocnej uczty. Ładnie wyrośnięta, ozdobiona lukrem musi pojawiać się na moim świątecznym stole, obowiązkowo!

drożdżowa baba wielkanocna

Przepis, którym się dziś z Wami dzielę pochodzi od Neli Rubinstein (żony słynnego wirtuoza). Możemy więc założyć (a w zasadzie być pewnymi), że do ciasto więcej niż dobre. Pani Neli znana była z umiłowania do dobrej kuchni, zwiedziła cały świat i na całym świecie pysznie jadła. Skorzystajmy więc z jej sprawdzonej receptury.

baba wielkanocna

Babka z tego przepisu nie kruszy się, jest aromatyczna i naprawdę pyszna- warta godzin wyrastania i czekania. Taki urok drożdżowego ciasta. Nie robi się “od razu”, wymaga wyrastania, ale to tajemnica jego niezwykłego smaku.

Zasady dobrego ciasta drożdżowego:

Wszystkie składniki używane do robienia ciasta drożdżowego (tak słodkiego jaki i wytrawnego np. na pizzę) powinny mieć temperaturę pokojową lub być nawet podgrzane (jak woda czy mleko). Płyny powinny zostać jednak tylko ciepłe/letnie (mniej więcej o temp. naszego ciała)- zbyt gorące zabiłyby drożdże i ciasto by nie wyrosło. Również wyrastanie ciasta powinno odbywać się w ciepłym miejscu- wszelkie przeciągi, okolice zimnego okna czy drzwi są wykluczone. Drożdżowe lubi ciepło!

Przed dodaniem do ciasta rodzynek (i innych suszonych bakalii) możecie namoczyć je (nawet przez całą noc) w soku pomarańczowym lub alkoholu. Dzięki temu rodzynki na wierzchu ciasta nie przypieką się, a babka drożdżowa zyska dodatkowy aromat.

kawałek baby wielkanocnej

Jak przygotować lukier na babkę drożdżową?

Upieczoną babkę drożdżową możecie tylko oprószyć cukrem pudrem lub ozdobić ją lukrem. Lukier to cukier puder połączony z gorącą wodą lub sokiem z cytryny (ja zawsze wybieram tą drugą metodę). Dodawajcie do cukru pudru płyn wolnym strumienie, bo już odrobina za dużo może sprawić, że lukier stanie się zbyt rzadki. Lukrujcie zupełnie ostudzone już ciasto.