Przepisy
Agaty

Śliwki w occie
Dodatki, Owoce, Przepisy, Przetwory
Opis

Piklowane, marynowane, w occie… nazwa nie jest tu najważniejsza. Najważniejsza jest sama metoda przygotowania tego typu przetworów na zimę. Choć szczerze mówiąc, ja robię je nie tylko jako klasyczne “zaprawy”. Czasem robię kilka słoiczków piklowanych śliwek po prostu, do jedzenia na bieżąco, jako słodko-wytrawny dodatek do deski serów czy wędlin, bo właśnie z takimi dodatkami najbardziej lubię jeść owocowe marynaty.

Smak śliwek, gruszek czy dyni w occie kojarzy mi się z kuchnią moje babci, która naturalnie miała całą piwnicę pełną słoików na zimę. To dobre moment, żeby wspomnieć, że nie tylko te wymienione owoce marynować można. Spróbujcie poeksperymentować też z wiśniami, czereśniami czy morelami!

Do tego przepisu najlepiej nadadzą się małe, jędrne śliwki takie jak węgierki.

Smak owocowych pikli możemy modyfikować dodając do nich różne przyprawy. Ja do moich śliwkowych pikli dodałam kawałek suszonej kory cynamonu, kilka goździków i ziarenka ziela angielskiego. Dodać możecie też kardamon, chili, ziarna pieprzu (np. różowego), anyż, gorczycę… Dzięki temu marynata zyska za każdym razy odrobinę inną nutę.

Proporcje przepisu na śliwki w occie podaję na 1 kilogram owoców, z którego otrzymałam 2 słoiki marynaty.

Pamiętajcie, aby nie gotować owoców w marynacie zbyt długo. Oczywiście muszą być miękkie, ale nie mogą się rozpadać, szczególnie, że zalane gorącym octem jeszcze w słoiku będą “dochodzić”. Śliwkowe pikle wkładam od razu po przygotowaniu do lodówki lub piwnicy, w zasadzie już następnego dnia są gotowe do jedzenia!