Ciasto drwala (?!)
To pierwszy przepis, który wypróbowałam z książki, którą dostałam na Święta. Okazało się bardzo słodkim strzałem w dziesiątkę! Ciasto jest (jak to określiłam moja Mama) w „tureckim klimacie”. Ciężkie, pełne daktyli, przyjemnie wilgotne. Z powodzeniem można jej jeść nawet tydzień po upieczeniu- świetnie utrzymuje świeżość. Mi przypomina nieco angielski pudding toffi. Tylko ta nazwa … zastanawiająca:)
Ciasto właśnie siedzi w piekarniku:-)
Mam nadzieję, że będzie smaczne.